Zobacz inne

Od genetyki do genomiki
Kardiomiopatia
Implanty
Dieta w fenyloketonurii
Jak żyć z astmął
Miód - działanie antybiotyczne
Chirurgia plastyczna
Zespół demona nocy
Sztuczne łzy
Zdrowa dieta
Hipochondria
Zioła na kobiece dolegliwości
Depresja sezonowa
Gastroskopia
Stres niszczący
Angina
Wysiłek w cukrzycy
Alergia na pyłki roślin
Diagnostyka medyczna
Kapusta
Strona główna




                                                                                                                



Herbata długiej przyjaźni

artykuł Małgorzaty Kaczmarek

Picie zielonej herbaty dla Chińczyków jest swego rodzaju filozofią - drogą doprowadzającą do harmonii, spokoju ducha i prostoty, dla wszystkich natomiast może być drogą do zdrowia.

Herbata zielona jest najstarszym napojem świata. Chociaż dla Chińczyków i Japończyków od pięciu tysięcy lat stanowi napój codzienny, w Europie pojawiła się dopiero na początku XVII wieku. Na europejskich stołach nie zagościła jednak zbyt długo. Za sprawą Anglików, którzy zalali cały kontynent herbatą czarną, jej zielona siostra popadła w niełaskę. Obecnie jednak, wraz ze wzrostem świadomości o zdrowym odżywianiu, zielona herbata w Europie ma coraz większe znaczenie. Jej spożycie w Niemczech, Francji, Włoszech i Anglii w ciągu ostatnich lat wzrosło aż trzykrotnie.

Thea sinesis

Tak właśnie naukowo nazywa się herbata zielona - Thea sinesis,czyli herbata chińska. I chociaż krzew ten rośnie także w Japonii, Wietnamie i Indiach, pewne jest, że zielona herbata pochodzi właśnie z Chin. Pochodzi zresztą z tego samego krzewu co czarna, różni się jedynie sposobem produkcji. Nie jest poddawana procesowi fermentacji, przez co zachowane zostają jej wartościowe składniki. Różni się również aromatem, a barwa naparu nie jest tak intensywna jak herbaty czarnej.

Dla zdrowia i urody

Właściwości lecznicze zielonej herbaty wykorzystywane są w medycynie chińskiej i japońskiej już od wieków. Dowiedziono, że zawiera ona m.in. witaminy A, B, B2, C oraz wiele minerałów i mikroelementów. Naukowcy z Centrum Badań nad Rakiem w Heidelbergu oraz z Instytutu Biologii Farmaceutycznej we Freiburgu potwierdzają, że składniki odkryte w zielonej herbacie umożliwiają skuteczną walkę z nękającymi nas dolegliwościami.

Lista dobroczynnego działania zielonej herbaty na nasz organizm jest dość długa. Japończycy wymieniają aż 61 dolegliwości, w leczeniu których napój ten może być pomocny, np.:
  • chroni przed zawałem serca,
  • łagodnie stymuluje krążenie,
  • zapobiega zwężaniu się naczyń krwionośnych,
  • obniża poziom cholesterolu,
  • zmniejsza ryzyko zachorowań na raka,
  • wzmacnia zęby i kości,
  • reguluje procesy trawienne.
Japońscy naukowcy wierzą także, że w zielonej herbacie tkwi tajemnica długiego życia. Zawarte w niej składniki wpływają bowiem hamująco na procesy starzenia się organizmu.

Jasność umysłu i aktywność

Szczególnie docenia się działanie pobudzające i odprężające zielonej herbaty. Popijając ją, łatwiej się skoncentrować, szybciej można się nauczyć tekstu na pamięć.

Przyzwyczailiśmy się pobudzać nasz organizm "małą czarną", która działa co prawda szybko, ale krótko. Zawarta w zielonej herbacie kofeina nie atakuje tak gwałtownie naszego organizmu. Jest to więc idealny napój dla osób, od których wymaga się nieustannej jasności umysłu i aktywności.

Nasze zmysły stępione kawą, alkoholem, nikotyną mogą być niezadowolone po pierwszej filiżance. Nie rezygnujmy jednak, a doświadczymy wysublimowanych smaków.

Dobry aromat, dobry smak...

Aby polubić herbatę, najpierw należałoby poznać tajniki jej zaparzania. Woda, którą zaparzamy herbatę, powinna stygnąć po zagotowaniu około 5 minut. Jeżeli herbata ma działać na nas pobudzająco, zaparzamy ją przez 2-3 minuty, jeżeli odprężająco - nieco dłużej (3-8 minut). Następnie napar przelewamy do innego dzbanka, gdyż jeżeli tego nie zrobimy, będzie miał on gorzki smak. Możliwe jest dwu- lub trzykrotne zaparzanie tych samych liści. Za każdym razem odnajdziemy inny smak. Według Arenda Vollersa, znawcy kultury chińskiej, przy pierwszym zaparzaniu otrzymujemy herbatę o dobrym aromacie, przy drugim uzyskujemy dobry smak. Natomiast trzecie zaparzanie ofiaruje nam... herbatę długiej przyjaźni.

Figle wiatru, czyli legenda o herbacie
Kolebką zielonej herbaty są Chiny. Tam, jak mówi legenda, w 2737 r. p.n.e. odkrył ją cesarz Chen-nung, który odpoczywał w swoim ogrodzie. Przed cesarzem stał dzban z gorącą wodą do picia. Nagle zerwał się wiatr i wrzucił do dzbana kilka listków z dziko rosnącego drzewa herbacianego. Cesarz spróbował tego napoju, a ten nowy smak zachwycił go. Upłynęło jednak wiele lat, zanim herbata zielona stała się napojem powszechnie znanym i popularnym. Początkowo była stosowana jedynie jako środek leczniczy.


"Żyjmy dłużej" 10 (październik) 1999
powrót na górę strony

               

Przeczytaj więcej w nowym serwisie medigo.pl